Newsletter

Zapisz się do naszego cyklicznego newslettera, podaj swój adres e-mail:

Zobacz także nasze inne serwisy

AdventureBLOG

Święto Wiktoriańskich Rogów w Namibii

Dodano: 27.07.2010

Większość biur podróży promuje wyjazdy do Namibii posługując się wizerunkiem plemienia Himba. Niewątpliwie jest to jedna z lepiej zachowanych tradycyjnych społeczności Afryki, z niezwykłymi obrzędami. Ale dla bardziej wtajemniczonych wyprawa do Namibii to równie niezwykłe spotkanie z plemieniem Herero - pasterzami z wydm.

 Burzliwa historia Herero wypełniona jest krwawymi konfliktami z rywalizującym pradawnym plemieniem Nama, a potem z niemieckimi kolonializatorami, którzy niemal wybili w pień całe plemię na początku XX wieku. Z tych czasów pochodzą bardzo chartakterystyczne barwne stroje kobiet Herero, nawiązujące stylem do ozdobnych, rozbudowanych krynoliną sukni wiktoriańskich dam. A do tego niezwykłe nakrycia głowy u kobiet, wyglądające jak ogromne rogi woła, symbolizują wielkie przywiązanie plemienia do swojego bydła - największego majątku plemiennego.

Podczas sierpniowych wypraw AFRICA line do Namibii uczestnicy będą mieli okazję wziąć udział w jednym z najważniejszych świąt plemiennych - Maherero Day.

Lokalny festiwal w okolicach miasteczka Okahandja wyprawiany jest na cześć bohaterów plemiennych  z casów kolonialnych rzezi dokonywanych na ludziach Herero. Największą atrakcją święta jest parada kobiet Herero w ich najbardziej odświętnych strojach. Gwarantujemy, że aparaty fotograficzne będą w ciągłym ruchu!

Zapraszamy do Namibii!

Bi Kidude - Zaklinaczka Bębnów z Zanzibaru

Dodano: 12.07.2010

Na początku lipca na otwarcie festiwalu „Brave Zaklinacze” we Wrocławiu wystąpiła Bi Kidude - artystka niezwykła, pieśniarka i bębniarka z Zanzibaru. Sama swój wiek szacuje na około 100 lat, ale tak zaawansowany wiek nie przeszkadza jej z ogromną siłą walić w bębny, śpiewać z niesamowitym przejęciem oraz od czasu do czasu potańczyć na scenie. Bi Kidude to najpopularniejsza wykonawczyni tradycyjnych pieśni taarab.

O początkach swojej kariery opowiedziała w zabawnym wywiadzie dla WYSOKICH OBCASÓW: „Zaczęło się późno, jakieś 20 lat temu, byłam już starą kobietą. Występowałam w hotelu na Zanzibarze, zobaczyła mnie producentka, która zna się na muzyce i wie jak ją sprzedawać. Chyba dostrzegła we mnie coś, czego nie widzieli inni. Zaryzykowała, zaproponowała mi nagranie płyty. To była ciężka praca. Jednak spotkanie producentki było błogosławieństwem.” Mówi też, że uwielbia podróże, jednak nigdy nie chciałaby opuścić Zanzibaru bo tam nie musi się spieszyć tak jak my w Europie..."W Europie częściej wyciskacie z siebie ostatnie poty. My więcej rozmawiamy o błahych sprawach. Nie chciałbym tego wymienić.”

Dla tych, którzy chcą odpocząć od zaganianej Europy AFRICA line przygotowała w tym roku specjalną ofertę „Sylwester na Zanzibarze” w terminie 28.12.2010 – 05.01.2011. Już niedługo szczegóły! Koniecznie sprawdzajcie naszą stronę!

A w lutym 2011 na Zanzibarze odbywa się słynny festiwal muzyki afrykańskiej Sauti za Busara, na którym częstym gościem bywa właśnie haryzmatyczna Bi Kidude. Przyszłoroczne terminy lutowych wypraw „Wielka Migracja Serengeti” oraz „Tanzania Northen Highlands” będą połączone z terminem festiwalu! Nasi Uczestnicy będą mogli zobaczyć to nietypowe wydarzenie!

Wypowiedzi Bi Kidude pochodzą z wydania nr 26 WYSOKICH OBCASÓW.  

Razem z WWF Polska przestrzegamy przed nielegalnymi pamiątkami z wakacji

Dodano: 06.07.2010

AFRICA line ADVENTURE Club stara się od lat promować wśród swoich klientów świadome podróżowanie, w poszanowaniu lokalnych zwyczajów i cudów świata, do których docieramy. Z tym większym przekonaniem dołączyliśmy do akcji prowadzonej przez organizację ekologiczną WWF Polska pod hasłem „Pamiątka, która nie krzywdzi”.

Akcja ma na celu zwiększenie świadomości podróżujących o zakazie przywożenia pamiątek z wakacji, które są wykonane z zagrożonych gatunków zwierząt i roślin.

Akcję objęła patronatem Polska Izba Turystyki oraz portal onet.pl, a do współpracy zaproszone zostały biura o dużej odpowiedzialności biznesu, m.in. nasze biuro AFRICA line ADVENTURE Club. Wszystkie oosby podróżujące z naszym biurem zostaną wyposażone w materiały informacyjne przygotowane przez WWF Polska.

Kupując portfel ze skóry krokodyla lub bransoletkę z kości słoniowej nie tylko przyczyniamy się do cierpienia zwierząt, ale także do wymierania ich całych populacji. Każdy zakup zachęca kłusowników i producentów do kolejnych polowań w celu pozyskania skór i innych fragmentów zwierząt. Ciesząc się zainteresowaniem kupców, liczą oni na coraz większy zysk. W efekcie aż 30 000 gatunków na całym świecie zagrożonych jest wymarciem właśnie z powodu międynarodowego handlu, m.in. związanego z przywożeniem pamiątek z podróży.Zamiast kupowania maści z tygrysa, wywożenia z Tajlandii koralowców i zaspokajania innych kaprysów pamiątkarskich, zachęcamy do fotografowania zwierząt i roślin w ich naturalnym, ŻYWYM środowisku. Będziemy dzięki temu dłużej cieszyć się urodą naszego świata.

 

WWF Polska zachęca też do wzięcia udziału w konkursie fotograficznym WWF z atrakcyjnymi nagrodami.

Konkurs ruszył już 1 lipca, wystarczy wejść na stronę wwf.pl i zgłosić od jednego do trzech zdjęć o tematyce przyrodniczej własnego autorstwa, wykonanych podczas wakacyjnych podróży. O wyniku konkursu zadecydują głosy internautów i jury złożonego z pracowników WWF Polska. Nagrody w konkursie – 3 lustrzanki cyfrowe wraz z torbami fotograficznymi ufundowała firma SONY Poland. Kolejnych 7 nagród – albumy fotograficzne - ufundował WWF Polska. 10 najlepszych prac zostanie pokazanych na wystawie zorganizowanej przez WWF na zakończenie konkursu.

"Cieszymy się, że na polskim rynku są biura, które chcą edukować turystów. W naszej opinii, firmy turystyczne są do pewnego stopnia odpowiedzialne za zachowanie swoich klientów i powinny zawsze tłumaczyć i ostrzegać, m.in. przed przywożeniem nielegalnych pamiątek wykonanych z zagrożonych zwierząt lub roślin. W przeciwnym wypadku ich klientów może spotkać na granicy nieprzyjemna niespodzianka. Szkoda, że nie wszystkie zapraszane biura wyraziły chęć współpracy – czyżby nie dbały o swoich klientów?" - pyta Magda Romanowicz, kierownik projektu „Ograniczenie nielegalnego handlu ginącymi gatunkami w Polsce” WWF Polska.

Honorowym Ambasadorem akcji „Pamiątka, która nie krzywdzi” jest podróżniczka Beata Pawlikowska.

Szczegóły akcji na stronie http://konkurs.wwf.pl/

Na pocieszenie dla stojących w korku

Dodano: 30.06.2010

Jeśli myślicie, że Wasz codzienny dojazd do pracy, korki, tracenie czasu i nerwów to istny koszmar, pomyślcie na pocieszenie o mieszkańcach Pekinu, Meksyku albo Johannebsurga.

Te trzy miasta znalazły się na podium w ogólnoświatowej ankiecie na  najgorzej skomunikowane miasto i najdłuższy czas, który trzeba poświęcić na dojazd do pracy.

ruch uliczny w Pekinie W Pekinie sytuacja jest najgorsza - droga w jedną stronę do pracy zajmuje średnio ponad 1 godzinę, ale jest to czas zupełnie nieprzewidywalny - raz droga do pracy zajmuje zaledwie 45 minut, a już następnego dnia przejazd do pracy może trwać nawet 3 godziny!!! To powoduje, że znaczny procent mieszkańców rezygnuje w ogóle z dotarcia do pracy albo okupuje to takim stresem, że ich wydajność w pracy tego dnia jest znacznie mniejsza. Problemy z komunikacją po mieście powodują też większą bezsenność u mieszkańców Pekinu i brak czasu na życie rodzinne.

Główną przyczyną jest oczywiście zaludnienie Pekinu (bagatela - ponad 12 milionów mieszkańców...), ale też galopujący przyrost liczby nowych samochodów w mieście - zaledwie przez 4 pierwsze miesiące 2010 roku po Pekinie zaczęło jeździć o 24% więcej samochodów niż w 2009 roku!!!

Mimo, że ponad 65%  ankietowanych na świecie mieszkańców dużych miast złożeczy na uciążliwości dojazdu do pracy, to jednak zdecydowana większość (ponad 85%) nie chciałaby zrezygnować z opcji dojazdu samochodem do miejsca pracy :)

A tymczasem Warszawa nie znalazła się nawet w pierwszej pięćdziesiątce tego zestawienia...

źródło: REUTERS

Trzcinowy Taniec w Swazilandzie

Dodano: 08.06.2010

Każdego roku w Królestwie Swazi - najmniejszym państwie Afryki - w okolicach sierpnia lub września odbywa się tradycyjny festiwal Umhlanga, inaczej zwany „ Trzcinowym Tańcem” (czyli takie nasze dożynki :-)

Na 8-dniowy festiwal zjeżdżają młode kobiety, dziewice i bezdzietne z całej okolicy i prezentują swoje niezaprzeczalne wdzięki i atrybuty przed Matką Króla I Królem Swazilandu. Król podczas tego festiwalu wybiera sobie kolejną żonę. Obecnie ma 40 lat i 20 żon...

Główne cele festiwalu to ochrona cnoty, podziękowanie Matce Króla za jej pracę i propagowanie solidarności wśród kobiet. Ładny festiwal, prawda?

Arka Noego od Mugabe dla Kim Dzong Ila...

Dodano: 01.06.2010

Dwa 18-miesięczne słoniki zamknięte w ciasnej zagrodzie na obrzeżach Hwange National Park czekały przez ponad tydzień na trasnport do dalekiej Korei Północnej. Razem z parami innych stłoczonych zwierząt reprezentatywnych dla olbrzymiego parku Zimbabwe miały zasiedlić koreańskie ZOO w miejscowości Pyongyang. Wśród wywiezionych zwierząt znalazły się m.in. zebry, białe i czarne nosorożce, gepardy, guźce, słonie, żyrafy, hieny i góralki.

Oficjalna wersja tego wysiedlenia i bezpardonowej sprzedaży dzikich zwierząt brzmi tak:

Prezydent Robert Mugabe w podzięce za wieloletnie wsparcie i bliskie kontakty między Zimbabwe a Koreą Północną pragnie podarować Kim Dzong Ilowi wyjątkowy prezent w postaci afrykańskiej Arki Noego czyli najbardziej znanych dzikich zwierząt Zimbabwe.

Okazją do tak esktrawaganckich podziękowań była decyzja koreańskiego przywódcy o stworzeniu w Zimbabwe ośrodka szkoleniowego dla koreańskich piłkarzy przed Mistrzostwami Świata w RPA. Obrońcy praw zwierząt na całym świecie grzmią, że jest to zawoalowana forma nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami, a część z zagrożonych gatunków sprzedanych do koreańskiego ZOO nie przeżyje nawet transportu, a potem warunków w koreańskim ZOO, nie trzymających żadnych światowych standardów.

Dołączamy się do zdecydowanego głosu sprzeciwu w tej sprawie!

Archiwum wszystkich wpisów w adventureBLOGu »

projekt i realizacja: www.evl.pl